Zbieramy na „Auto dla Józika” – na pierwsze urodziny, żeby dojechać do szpitala w którym nam pomogą.

Dziś pierwsze urodziny Józika, które spędza w szpitalu. Co gorsza w szpitalu w rodzinnym Krakowie wyczerpaliśmy właśnie wszystkie możliwości leczenia – musimy PILNIE zacząć dojeżdżać na leczenie do Rabki (Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc – ok. 75km) lub Warszawy (Instytut Matki i Dziecka – ok. 300km), przy czym przy przebiegu choroby Józka raczej Warszawa wydaje się odpowiedniejsza.
Jeśli Józef nie otrzyma właściwej pomocy, czekają go ciągłe, nagłe powroty do szpitala, osłabienie, infekcje i na taki stan właśnie czyha mukowiscydoza, żeby zaatakować i dobić naszego małego wojownika – jeśli teraz tego nie zatrzymam, mogę już nie mieć szansy.

Dodam tylko, że jesteśmy bardzo wdzięczni za opiekę lekarzy z oddziału Chirurgii i Pulmonologii w Prokocimiu, niestety oddział gastroenterologiczny dwukrotnie odmówił nam pomocy.” – Michał Kosowicz Czytaj dalej Zbieramy na „Auto dla Józika” – na pierwsze urodziny, żeby dojechać do szpitala w którym nam pomogą.